czwartek, 8 października 2015
Co zrobić kiedy fajerwerki w związku się kończą a zaczynają problemy?
Na początku jest pięknie. Poznajecie się, wszystko jest nowe, ekscytujące. Nie możecie się od siebie oderwać. Miliony wiadomości, noce we dwoje bez minuty snu, czasem zmysłowe pełne namiętności a czasem przegadane do białego rana. Codziennie odkrywacie siebie na nowo, zaskakujecie się wzajemnie. Zero nudy. Ciągłe podniecenie i odliczanie minut do kolejnego spotkania. Starasz się być dla Niego wyjątkowa i tak się czujesz. Zastanawiasz się, która szminka bardziej przypadnie mu do gustu, wybierasz perfumy, którym nie będzie mógł się oprzeć. Czujesz się jego Księżniczką i wiesz, że nie jest Ci potrzebny nikt więcej. Chcesz tylko Jego opiekuńczych ramion, w których czujesz się bezpieczna i wiesz, że nikt więcej się nie liczy... Tak mijają Wam pierwsze tygodnie, miesiące...rok. I drugi.
Zaczynasz czuć, że coś się zmienia. Nadal jesteście młodzi i cały świat stoi przed Wami otworem a Wy wciąż jesteście razem... ale to nie to samo. Juz nie czujesz tych motyli w brzuchu, które nie dawały Ci spać z podniecenia po każdym spotkaniu. Przyzwyczajasz się do tego, że on jest. Po prostu jest obok i już. Jeszcze tego nie zauważasz, ale właśnie zaczęła wdzierać się do Was rutyna. Praca/szkoła/studia [wstaw tu co chcesz ] - dom i On. Tak po prostu jest i juz. Ty się nie malujesz przed każdą Jego wizytą bo to juz codzienność a On nie dobiera przez dwie godziny koszuli, skarpetek i bielizny dla Ciebie. To też jest słodkie i ma swoje plusy o ile w porę to dostrzeżecie. Jeśli nie - nawet nie zauważasz kiedy przestajecie o siebie dbać, bo przecież to, że Cię widział rozczochraną i bez makijażu to standard. On też się przyzwyczaja do tego widoku, nic nie mówi bo przecież kocha Cię zawsze i bez względu na to, jak wyglądasz. I nagle zaczyna Ci brakować tych emocji, ciągłego zaskakiwania. Wiesz, że się kochacie jak nikt inny, przez myśl by Ci nie przeszło, żeby Go zostawić. Ale przestaje Ci to wystarczać, szukasz w swoim życiu czegoś, co znów rozbudzi emocje, zabije rutynę. Jeśli jesteście na etapie, w którym rozmawiacie ze sobą o wszystkim - jest świetnie. Jeśli obojgu Wam zależy na tym związku, musicie rozmawiać. Mówić otwarcie o tym, za czym tęsknicie, czego Wam brakuje. Na tym etapie da się to odbudować, pod warunkiem, że każde z Was widzi swoją winę i to, co musi poprawić.
Jak rozmawiać?
Otwarcie. Przede wszystkim. Tylko szczera rozmowa może pomóc. Opowiedz o swoich pragnieniach, przyznaj się czego Ci brakuje i za czym tęsknisz. Spokojnie, bez nerwów i wyrzutów, ale dobitnie. Facet to proste urządzenie - tłumaczysz jak dziecku aż zrozumie. Potem kolej na Ciebie - wysłuchaj Go, postaraj się zrozumieć i daj z siebie wszystko.
Kolejny krok - Co zrobić, żeby rozmowa odniosła skutek a słowa nie okazały się pustymi?
Po pierwsze - zacznij znów dbać o siebie. Nie oznacza to pełnego makijażu 24/7. Delikatnie podkreślone rysy twarzy, Jego ulubiony zapach na Twojej szyi a zamiast wyciągniętej bluzy i za szerokich spodni - seksowna bielizna (lub od czasu do czasu jej brak ) pod schludnym ubraniem, w którym on Cię lubi oglądać.
Po drugie - rozmawiajcie. Nie dopuszczajcie do sytuacji, kiedy niedomówienia spędzają Wam sen z powiek. Nie bójcie się rozmowy. To ona jest podstawą udanego związku.
I na koniec: szanujcie się! Nigdy nie sugeruj, że Twoje zdanie jest ważniejsze niż Jego. I odwrotnie Nie pozwól na to, by On zdeptal Twoje idee. Odnoszenie się do siebie z szacunkiem jest niezwykle istotne w związku zwłaszcza w czasach, w których przyszło Nam żyć. Jeśli nie brakuje Wam miłości i szacunku - reszta nie przysporzy Wam takich problemów, których nie dalibyście rady przeskoczyć.
Pamiętajmy, że to Kobieta jest siłą Mężczyzny.
Niepoprawna - facebook. Polub mnie :)
zdjęcie znalezione.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz